Jeżdżę, więc jestem.


avatar Niniejszy blog rowerowy prowadzi Mateusz vel. Raven, który z pofabrycznej Łodzi pochodzi. Od początku 2009 roku (od kiedy prowadzi tutaj statystyki) przejechał 28483.21 kilometrów, w tym 4325.30 po wertepach. Jeździ ze średnią prędkością 19.69 km/h.
Inne informacje znajdziesz tutaj.
button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Znajomi na Bikestats

Mój Skype

Mój stan

Ujeżdżany sprzęt

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Raven.bikestats.pl

Archiwum


Przejechane: 12.60 km
w tym teren ~2.00 km

Czas: 00:43 h
Średnia: 17.58 km/h
Maksymalna: 28.40 km/h

Test bojowy wynalazku - FAILED

Sobota, 10 lipca 2010 | Komentarze #0

Z nudów runda do parku i mieście. Test tym razem niezaliczony. Prędkość przelotowa na poziomie 18-20km/h, max niewiele większy - kiedy jest szybciej, to boję się, że coś zgubię. Do tego jakoś zawieszenia mi było brak - nie oszukujmy się, Łódź nie jest miastem, które świeci przykładem jakością dróg. Po co się męczyć.
Miało toto służyć za miejski pojazd sprawnie wożący me cztery litery z punktu A do punktu B, ale niestety takie osiągi mnie nie satysfakcjonują. W związku z powyższym kończę prace nad rozwojem projektu i przyswajam myśl o codziennym wożeniu w plecaku cywilnych butów i spodni. Lepsze to, niż utrata frajdy z jazdy.

A morał z tej bajki taki, że przesiadka z S-klasy do starego Fiata, to nie jest dobry pomysł. Nawet jeśli chodzi tylko o dojazdy do pracy.

Amen.

Kategoria 0-50km, Solo



Przejechane: 13.23 km
w tym teren ~0.00 km

Czas: 00:31 h
Średnia: 25.61 km/h
Maksymalna: 35.59 km/h

Szybki kurs

Piątek, 9 lipca 2010 | Komentarze #0

O świcie do pracodawcy, za głupim podpisem..

//"Ostre DIY" znów żyje. Przy okazji ostatniego ekspresowego kursu (po mniej ekspresową przesyłkę..) na pocztę zerwałem łańcuch w 3 miejscach, wygiąłem haki ramy i tylną oś. No i stało toto i się kurzyło. Już odratowane, za łańcuch posłużyły 2 złączone łańcuchy od składaków znalezione w garażu. Oponki bardziej slickowe, siodło też inne + koszyk na bidon. W planach wylajtowanie korby (dzisiaj mi się już odechciało). Za pomocą szlifierki kątowej.

Kategoria 0-50km, Solo, Na twardo



Przejechane: 34.29 km
w tym teren ~0.00 km

Czas: 01:20 h
Średnia: 25.72 km/h
Maksymalna: 41.52 km/h

Różne sprawy

Czwartek, 8 lipca 2010 | Komentarze #0

Już wieczorem (nawet późnym). Na spotkanie, do pracy, na imprezę.. A i pierwszy raz miałem okazję jechać tramwajem z rowerem. :D

Pierwszy raz z rowerem w tramwaju © Raven




Przejechane: 22.11 km
w tym teren ~5.00 km

Czas: 01:43 h
Średnia: 12.88 km/h
Maksymalna: 40.50 km/h

Rowerowanie & opalanie

Wtorek, 29 czerwca 2010 | Komentarze #0

Czyli plaża w Arturówku, z Moją. Milutko, słoneczko świeci, tempo wycieczkowe, ale przygód (i lotów..) nie zabrakło - na jednej nodze widać nawet ślad po zębatce korby. :P Ogólnie fajnie. ;)

Opalanie © Raven




Przejechane: 36.65 km
w tym teren ~10.00 km

Czas: 01:35 h
Średnia: 23.15 km/h
Maksymalna: 42.54 km/h

Imieniny

Niedziela, 27 czerwca 2010 | Komentarze #0

Szybki kurs do Bartka do pracy po ściągacz do korb i potem kierunek: imieniny wujka na działce.

Kategoria 0-50km, Solo



Przejechane: 35.48 km
w tym teren ~15.00 km

Czas: 01:44 h
Średnia: 20.47 km/h
Maksymalna: 50.11 km/h

Tragedia jakaś

Wtorek, 22 czerwca 2010 | Komentarze #0

Najpierw przełożenie z godziny 10 na 11. Potem 25min poślizgu. A na deser wyłamana śruba mocująca siodło (na szczęście nie moja) i półgodzinne szukanie (bez rezultatu) podkładki od sztycy po krzakach. Przynajmniej komary miały wyżerkę..

A toto wynik nudy i frustracji, kiedy Bartek nadal walczył z lasem o zaginioną podkładkę od Eastona:

Pan Drzewo © Raven




Przejechane: 42.25 km
w tym teren ~20.00 km

Czas: 02:00 h
Średnia: 21.12 km/h
Maksymalna: 58.90 km/h

Piknikowo

Niedziela, 30 maja 2010 | Komentarze #0

Tempo piknikowe, z tym panem co zwykle.




Przejechane: 70.13 km
w tym teren ~45.00 km

Czas: 03:30 h
Średnia: 20.04 km/h
Maksymalna: 56.86 km/h

"Bunkrów nie ma, ale i tak jest zajebiście!"

Niedziela, 23 maja 2010 | Komentarze #0

Tak Bartek skwitował wycieczkę gdzieś w jej połowie. Dla odmiany tym razem miało być lajt, a wyszło miejscami hardcore'owo. Nasze słynne "elementy eksploracji" także były w programie, naturalnie. ;)

Mogło być więcej, ale później miały być jeszcze kręgle, toteż stanęło na 70'tce.




Przejechane: 49.01 km
w tym teren ~30.00 km

Czas: 02:36 h
Średnia: 18.85 km/h
Maksymalna: 59.11 km/h

Janów

Sobota, 22 maja 2010 | Komentarze #0

Z tym panem, co ostatnio. Mieliśmy ochotę na jakieś fajne (czyt. urozmaicone) tereny, więc m.in. śmigneliśmy w lasy w okolicach Janowa. Miało być ostro - wyszło lajt.




Przejechane: 49.29 km
w tym teren ~30.00 km

Czas: 02:24 h
Średnia: 20.54 km/h
Maksymalna: 54.40 km/h

Namiastka enduro

Wtorek, 11 maja 2010 | Komentarze #2

Z Chemikiem. Błądzenie gdzieś pomiędzy niebieskim, czarnym i zielonym szlakiem. Odkrytych kilka fajnych miejsc. A niech mi ktoś powie, że w okolicach Łodzi nie ma fajnych miejscówek do zabawy w enduro..

Postój na górce © Raven

A skrzypiała nie sztyca, tylko zacisk sztycy. Ot takie dzisiejsze przełomowe odkrycie.